"Praca domowa" - Czy naprawdę warto zadawać i czy to ma przełożenie na zdobytą wiedzę ucznia?

Nauka języka obcego wymaga czasu, systematyczności i samodzielnej pracy, nie tylko tej, którą wykonuje się pod okiem nauczyciela. Dla osób uczących, to oczywiste, że prace domowe mają za zadanie pogłębiać wiedzę uczniów, jak i wpływać na ich lepsze wyniki – w tym przypadku odnośnie umiejętności posługiwania się językiem angielskim. Dla uczniów ta kwestia wydaje się pozostawać bez wątpliwości. Gdy na zajęciach priorytetem staje się jakość materiału, ale i stosowna jego ilość – na przykład słówek do nauczenia i ćwiczeń do wykonania w domu, z przyswojeniem materiału nie ma problemu. Kłopot jednak pojawia się wtedy, gdy ilość materiału jest zbyt duża, a do tego dochodzi różnorako interpretowane prawo.

Zalety zadawania prac domowych

Prace domowe zwane również nauką domową, dają szansę nauczycielom na zweryfikowanie tego, jakich postępów dokonują ich uczniowie. Jeśli ilość materiału z języka obcego niezbędna do przyswojenia, powtórzenia w domu, zostaje dostosowana do bieżących potrzeb, nie stanowi problemu. Wcale nie musi bowiem oznaczać konieczności rezygnacji z życia towarzyskiego i rodzinnego.

Godzinna lekcja nauki języka angielskiego to zbyt mało, by poznać wszystkie zasady, gramatykę, a do tego przyswoić porcję słówek, która pozwoliłaby przynajmniej w średnim tempie, dojść do umiejętności porozumiewania się w tym języku obcym. Niewielka ilość słówek i ćwiczeń do wykonania w domu, pozwala na zachowanie systematyczności, a tym samym efektywniejsze przyswajanie materiału. Niepodważalną zaletą jest także samodzielna praca.

Uczeń zyskuje ponadto szansę na lepsze przygotowanie się do sprawdzianu czy późniejszych egzaminów. Ucząc się w domu, sam reguluje swoje tempo pracy z językiem angielskim. Nie jest mu ono narzucone, czego nie da się uniknąć w ramach szkolnych godzin nauki. Poza tym taka niewielka i jednak ważna w nauce języka obcego praca domowa, pozwala na prowadzenie zajęć lekcyjnych na wyrównanym poziomie. Nauczyciele przekonują się, że uczniowie chętnie i efektywnie przyswajają zadany materiał, ci zaś nie potrzebują do tego znacznej ilości czasu.

Nauka małymi partiami, we własnym tempie i samodzielna, staje się znacznie łatwiejsza.

Ograniczony czas pozalekcyjny

Warto zważyć na fakt, że wedle zeszłorocznych szacunków i przeprowadzonych badań przez CBOS, wśród dzieci/młodzieży w wieku od 6 do 19 roku życia, 86-94% osób korzysta z Internetu. Najmłodsi spędzają średnio 14 godzin tygodniowo przez komputerem; nastolatkowie w przedziale 13-15 – już około 21 godzin tygodniowo. Najstarsi – do 19 roku życia, przeznaczają na czas w Internecie przeciętnie 28 godzin każdego tygodnia.

Nie jest to jednak czas przeznaczony tylko na naukę, szukanie nowych informacji, pogłębianie swojej wiedzy i umiejętności. Wobec aktualnie, szeroko określanego problemu zbyt długiego czasu spędzanego przez dzieci/młodzież na odrabianiu zadań domowych, ta liczba godzin bezpowrotnie utraconych, może być clou sprawy. Gdyby z tej puli uszczuplić niewielką ilość przeznaczaną na naukę języka obcego, każda ze stron odczułaby korzyści. Nauka domowa przynosi bowiem szereg zalet, nie musząc być przy tym obciążającą i czasochłonną.

Na koniec – prace domowe, a prawo oświatowe

W prawie oświatowym nie znajdujemy wyrażenia, które wskazywałoby na możliwość zadawania przez nauczycieli zadań domowych. Ni mniej, ni więcej oznacza to, że w ten sposób nauczyciele łamią prawo. Podważa się ponadto ich rolę w dysponowaniu czasem dziecka, który to po szkole powinno móc ono przeznaczyć na odpoczynek i życie rodzinne, a nie kolejne godziny nauki. Trzymając się tak sformułowanego pisma, okazuje się, że nauczyciele naruszają i Konstytucję, i Kodeks rodzinny i Opiekuńczy.

Druga strona medalu to wciąż to samo prawo, wedle którego nauczyciel ma swobodę wyboru metod nauczania. Zgodnie z ustawą z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela (DzU z 2006 r., nr 97, poz. 674 ze zm.), art. 12 ust. 2: „Nauczyciel w realizacji programu nauczania ma prawo do swobody stosowania takich metod nauczania i wychowania, jakie uważa za najwłaściwsze spośród uznanych przez współczesne nauki pedagogiczne, oraz do wyboru spośród zatwierdzonych do użytku szkolnego podręczników i innych pomocy naukowych”.

Autorka Joanna Poszwińska http://www.piaskownica.eu/nasz-zespol/joanna-poszwinska