„Pies w czasach zarazy” – książka idealna na czas pandemii i nie tylko

Książka Doroty Combrzyńskiej-Nogali pt. „Pies w czasach zarazy” pojawiła się w bibliotece mojego 10-letniego syna w idealnym momencie – w czasie, gdy pandemia ponownie dała o sobie znać ze wzmożoną siłą, a dodatkowo w roku, kiedy Olek sam został właścicielem psa. Po wielu miesiącach próśb i rozważania wszystkich „za” i „przeciw”, w lutym 2020 w naszym domu pojawił się ten wymarzony i wyproszony czworonożny przyjaciel. No może nie taki wymarzony, bo największym marzeniem był mops, ale jednak pies. Ale to temat na zupełnie inny artykuł, a tymczasem wróćmy do tematu samej książki.

Jak rozmawiać z dziećmi o pandemii? Tak, aby ich nie wystraszyć, ale też nie bagatelizować tego tematu? Mądra książka wydaje się być rozwiązaniem idealnym. To, co w książce „Pies w czasach zarazy” jest moim zdaniem najlepsze, to fakt, że dotyka ona tematu pandemii, ale nie wprost. Nie ma tam suchych faktów, czy też przekazywanych wprost zaleceń. To opowieść o życiu w tych dziwnych i trudnych czasach. Ale jest to historia napisana z perspektywy dziecka. Pamiętajmy, że nie tylko nam jest ciężko. Nasze dzieci też przeżywają tę sytuację. Nie wszystko rozumieją, a na pewno nie wszystko akceptują. Uważam, że ta książka może być ogromnym wsparciem.

Została napisana bardzo lekkim językiem. Czyta się ją doskonale! A treść? Fantastyczna. Napisana z humorem, przejrzyście, bez niepotrzebnie zagmatwanych wątków (co zwykle przeszkadza Olkowi). Dodatkowo czytelnik bez problemu utożsamia się z bohaterami, bo przecież świat przedstawiony w książce jest tak bliski temu, w którym przyszło nam żyć. Sytuacje, o których czytamy przypominają nam te, z którymi sami stykamy się od marca zeszłego roku. A dzięki temu, że książka napisana została z dużą dozą humoru, poruszane tematy nie przerażają małego czytelnika. Pomagają natomiast pewne trudne kwestie zaakceptować i nabrać do nich tak potrzebnego dystansu.

Nie można też zapomnieć o wspaniałych ilustracjach autorstwa Artura Nowickiego, bez których ta książka nie byłaby taka sama. Są nie tylko piękne, ale doskonale oddają klimat tej historii. Stanowią idealne uzupełnienie treści przekazywanych przez autorkę i zasługują na duże brawa! Doceniam je zarówno ja, jak i Olek, który zapytany o zalety książki wymienił ilustracje jako jedną z najważniejszych. Poza tym docenił też oczywiście samą treść, a przede wszystkim właśnie to, że książka została napisana w taki sposób, że podczas czytania nie myliły mu się wątki, ani postacie. Podobało mu się też to, że podczas czytania mógł się pośmiać. No i oczywiście temat! Bo to przecież temat związany z psem!

Polecamy tę książkę wszystkim małym czytelnikom. No może nie aż tak małym, bo sugerowany wiek dla tej książki to powyżej 9 lat. Główny bohater – Wiktor – ma trzynaście lat, ale również trochę młodsze dzieci bez problemu dadzą radę się z nim utożsamiać. Bo tak samo jak w przypadku Wiktora pandemia sprawiła, że zaczęły inaczej postrzegać tematy związane ze szkołą, inaczej patrzeć na przyjaciół, sąsiadów i w ogóle na otaczających nas ludzi. Bo nagle wszystko, co było takie łatwe i oczywiste, stało się swego rodzaju wyzwaniem. Ale też przygodą. Ta książka pomaga dzieciom te trudne kwestie zrozumieć i zaakceptować. I dobrze, aby rodzic też ją przeczytał, bo może stać się ona podstawą do bardzo ważnej rozmowy, której w dzisiejszych czasach potrzebujemy zarówno my – rodzice, jak i nasze dzieci.

Książka do kupienia na stronie: www.piaskownica.eu/sklep/ksiazki/109-pies-w-czasach-zarazy.html

Autorka mAnia "Mama Ania i mania podróżowania" https://www.instagram.com/mania.podrozowania/