Nieśmiałki – dzieci w tylnych rzędach

Koleżanki opowiadają Ci, że ich dzieci biegają na zajęcia dodatkowe, tańczą na pokazach, występują w pierwszych rzędach na szkolnych festynach, a konkursy recytatorskie to dla nich super rozrywka? A ty patrzysz na swoje dziecko, które nie bierze udziału w tych konkursach, a wyciągnięcie go na środek sceny wydaje się raczej średniowieczną torturą niż miłym spędzeniem czasu. Dlaczego niektóre dzieci są bardziej nieśmiałe niż inne? Jak powinniśmy się wobec nich zachować i gdzie w ogóle szukać przyczyn tego „zjawiska”?

Skąd się biorą nieśmiałki?

Przede wszystkim musimy zdać sobie sprawę z tego, że każdy z nas jest inny. Jedne dzieci będą świetne w sportach, inne w malowaniu i tak samo – jedne kochają być oglądane i podziwiane przez publiczność, a inne wolą cichutko stać w tylnym rzędzie. Różnice indywidualne między ludźmi (również tymi małymi????) są zupełnie normalne!

Każdy z nas ma prawo do swoich preferencji – dajmy to prawo także naszym dzieciom. Robienie z introwertyków ekstrawertycznych gwiazd estrady na siłę na pewno nie zda egzaminu. Zaakceptuj to, że Twoje dziecko jest bardziej nieśmiałe – to pierwszy krok jeśli w tej nieśmiałości chcesz mu pomóc. Przypomnij sobie też, jaki ty czy twój partner byliście w wieku waszego dziecka i czego potrzebowaliście – może znajdziesz odpowiedź we własnych doświadczeniach.

Jak z nieśmiałka zrobić śmiałka?

Choć w byciu nieśmiałym nie ma nic złego to każdy z nas się zgodzi, że ekstrawertycy na ogół mają w życiu łatwiej. Często mniej biorą do siebie opinię czy ocenę innych, mają większą tendencję do zachowań asertywnych wobec np. współpracowników czy szefa. Oswajanie nieśmiałych dzieci i zachęcanie ich do wychodzenia z bezpiecznych przestrzeni jest więc ważne, bo pozwala budować im pewność siebie i wysokie poczucie własnej wartości. Trzeba to robić jednak bardzo umiejętnie. Wszelkie działania „na siłę”, stosowanie kar i nagród, czy próby wymuszania na dzieciach większej otwartości są nie tylko skazane na porażkę, ale też bardzo zagrażające. Te działania mogą przyczynić się do utrwalenia schematu poczucia beznadziejności oraz nasilić stres związany z sytuacjami ekspozycji społecznej.

Zamiast tego:

  1. Na co dzień pracuj nad pozytywną oceną swojego dziecka -  podkreślaj rzeczy, które zrobiło dobrze, na bieżąco „przegaduj” sytuacje, które ocenia jako porażki
  2. Szukaj rzeczy, w których jest dobre. Jeśli sam siebie oceniasz jako słabego piosenkarza, to dlaczego nakłaniasz do śpiewania swoje dziecko? Może talent Twojego dziecka to budowanie zamków z piasków, pisanie wierszy albo kozłowanie piłką? Znajdźcie coś, co stanie się jego „znakiem rozpoznawczym”
  3. Kiedy dziecko wyspecjalizowało się w jednej czynności – stwarzaj „bezpieczne” okazje, żeby się nimi chwaliło. Nie zapisuj go od razu na zajęcia do Teatru Wielkiego, najpierw zachęć, by pochwaliło się talentem przed dziadkami na niedzielnym obiedzie. Stopniowo poszerzaj grono i miejsca, w których „występuje” brzdąc.
  4. Bądź cierpliwy i wyrozumiały. Zmiana nie następuje od razu. Zmiana zajmuje czas. Nie dawaj sobie w głowie ostatecznego terminu, w którym Twoje dziecko musi się zmienić. Podążaj za nim, bądź obok i szukaj momentów, w których odrobinę możesz „popchnąć” je do przodu.

Kiedy nieśmiałość powinna budzić niepokój

Masz wrażenie, że stosowałeś już wszystkie możliwe taktyki, ale nie widzisz zmian? Twoje dziecko nie wchodzi w relacje z rówieśnikami, nie mówiąc już o nauczycielach czy innych dorosłych? Kiedy obok pojawia się „obcy” Twoje dziecko próbuje stać się niewidzialne? Skrajna nieśmiałość może wiązać się z głębszymi problemami dziecka. Jeśli masz wrażenie, że może dotyczyć ona Twojego dziecka – skonsultuj się z psychologiem. W bezpieczny i profesjonalny sposób pomoże Wam wejść na dobre tory.

Autorka Katarzyna Topolska http://www.piaskownica.eu/nasz-zespol/katarzyna-topolska